Pobór mocy.

Dziś gadałem z Jankiem co na wsi pod Kazimierzem Dolnym otwiera teatr w starej stodole.

Z dala od większego miasta, pośród pól, lasów i wzgórz.

Powiedział, że niektórzy uważają ten pomysł za słaby.

Przez chwilę rozmawialiśmy o realizacji zamierzeń, które od dawna błąkają się po głowie.

Pomimo tego, że nie dosypia, tak dużo ma z tym pracy, że nie wiadomo czy pomysł wypali, że różni ludzie pukają się w czoło na samą myśl, Janek stwierdził: ”Podjęcie decyzji o realizacji to była najlepsza rzecz jaką mogłem zrobić”.

Pomimo zmęczenia, braku czasu i wielu wątków do ogarnięcia czuje się wyjątkowo doenergetyzowany, gotowy do dalszych wyzwań.

Nazywam to „poborem mocy”.

Wahanie się odbiera nam energię. Międlimy różnorakie racje podsycając konflikt między argumentami za i przeciw.

Decyzja zgodna z nami, z tym co w duszy gra, uruchamia w nas zasoby dotąd uśpione, wkręca nas w wyższy poziom ogarniania.

Oczywiście krok po kroku, nie wszystko na raz. Przeszkody przychodzą, czasem nawet coraz większe. Zdarzy nam się zapewne poślizgnąć na tym czy tamtym wątku.

Trzeba się będzie wykazać nie lada wytrwałością, żeby nie stało się to chwilowym zrywem.

Ale jakość życia, kiedy robisz w końcu to co zawsze chciałeś, to bajka warta wyzwań.

2 Comments

  1. Ewa said:

    Janko trzymam kciuki, bo realizacja marzeń jest warta poświęceń :)

    20 czerwca 2015
    Reply
    • admin said:

      1go sierpnia otwarcie jest :)

      27 lipca 2015
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *