Czas dorosnąć.

Zacznę od razu wprost: im bardziej jesteśmy niedojrzali tym bardziej jesteśmy skłonni podążać bezkrytycznie za ideologiami, metodami, liderami.

Dopasowywujemy się do tychże, usztywniając, zatrzaskując na „jedynej słusznej koncepcji”, która dzięki ,w naszym przeświadczeniu, wielkości -metody, ideologii, lidera-kompensuje nam luki w dobrej samoocenie lub podejmowaniu odpowiedzialnych, samodzielnych decyzji.

Bierzemy za dobrą monetą nasze podążanie za daną doktryną tymczasem wszystkie metody, ścieżki, doktryny, liderzy mają sens jeśli czynią nas coraz bardziej niezależnymi, odpowiedzialnymi.

Nie mają sensu jeśli czynią nas owieczkami w stadzie.

Przykład.

Ktoś mówi nam: ”Nie jedź na czerwonym świetle”. To dobra rada. Zwiększa nasze i innych bezpieczeństwo.

Chodzi o to żeby z niej korzystać dlatego, że jest dobra, a nie że powiedział ją ten czy inny gość, albo, że jest częścią jakiejś tam metody.

I o to żeby podejmować samodzielne decyzje i przyjmować ich konsekwencje. Nie przejechałem na czerwonym świetle w nocy i spóźniłem do nocnego. Ok: mój wybór, moja konsekwencja. Przejechałem na czerwonym i mam mandat 12 punktów i 1000 złotych. To wynik moich decyzji.

Czas dorosnąć.

Upajanie się i w konsekwencji usztywnianie koncepcjami innych ludzi lub grup społecznych to echa naszych relacji z rodzicami. Słuchania się ich, lęku przed nimi bądź uwielbienia, biologicznie wkomponowanego powtarzania ich zachowań.

Pewnego wygodnictwa polegającego na przeświadczeniu, że to oni są odpowiedzialni za nasze życie.

Nie.

Nikt nie jest za nas odpowiedzialny.

Tylko my.

(Nawet jeśli wierzy się w Boga/Naturę to swoją robotę trzeba robić)

Słuchać rad mądrych ludzi, korzystać z doświadczeń innych, mieć wzory etyczne i moralne, szanować tradycję, zachować umiar we własnych pragnieniach: to mądrość.

Dopasowywać się bezrefleksyjnie, bez przerwy szukać wsparcia w innych, przyjmować coś tylko dlatego, że robią to inni, tłamsić się lub, co gorsza, krzywdzić lub odrzucać innych w imię wartości przyjmowanych automatycznie: to głupota.

Można być częścią czegoś, za czymś podążać: nie każdy musi być samotnym lwem lub liderem. Byle była to samodzielna decyzja.

Ale odnieście to do swojego życia zanim przyjmiecie za pewnik.

Bo to tylko moje zdanie.

 

 

 

 

 

 

4 Comments

  1. Mirek said:

    Rad słuchać uważnie, ale decydować samodzielnie – i brać odpowiedzialnosc za podjete decyzje.

    30 lipca 2015
    Reply
    • admin said:

      ma sens, co?

      30 lipca 2015
      Reply
  2. Łukasz said:

    Super wpis. Też zauważyłem, że za często zdarza się sytuacja, w której człowiek ślepo kieruje się jakąś ideologią bez zastanawiania/pytania o sens. Wynika to prawdopodobnie z lenistwa, bo po co myśleć jak można działać według jakichś reguł – na końcu czeka nagroda…

    W takich sytuacjach bardzo dobrze działa zabawa, którą każdy zna – „dlaczego?”. Akurat to wkurzające zachowanie z dzieciństwa powinniśmy czasami wykorzystywać.
    Drążenie tematu do momentu otrzymania usytasy odpowiedzi daje nam szerszy obraz na sprawę.

    Przypomniał mi się żart:
    – Tato, tato, dlaczego te maratończyki tak biegną?
    – Synu, to proste – na końcu, pierwszy z nich otrzyma nagrodę.
    – A po co biegnie reszta?

    28 września 2015
    Reply
    • admin said:

      haha

      12 października 2015
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *